Dlaczego kreujemy swój świat?

Jakież to wspaniałe uczucie, gdy tańczymy na szachownicy i to JA prowadzę. Jak wspaniale jest być bujaną we wszystkim tym, co widnieje w tym świecie. Zwariowałam i śmieję się na cały świat. Śmieję się wszystkim w oczy. Czy jestem chora? Nie…jestem zaburzona, ale szczęśliwa. Cholernie szczęśliwa, wiedząc, że dzisiaj, to JA przejęłam dowodzenie nad tym, co chciałabym mieć, czuć i realizować. Tylko….czy znowu nastąpi ten moment, w którym to TY przejmiesz wszystko to, co ja obecnie posiadam? Czy złamiesz po raz kolejny moje nadzieje, marzenia i fantazje? Czy będziesz tak okrutny, by nie pozwolić mi żyć? Przecież możemy się dzielić. Możemy żyć osobno, czasem mając ochotę spotykając się na chwilę. Ale…ale ten taniec na tej szachownicy…Jest tak piękny, zatruty. To co jest najpiękniejsze jest nasiąknięte trucizną. Kusi, kusi i kusi…Nadal kusi. Oby ten taniec trwał do nocy, aż do snu…

Śmieję się, bo mój umysł myśli, że mam Cię w garści. Czuję się silniejsza od Ciebie. Czuję się potężna. Może to złudzenie? Może to psychoza? Świat wydaje się być śmieszny. Lecz dlaczego mielibyśmy się nie śmiać? Zaburzeni wariaci, zakochani w tym, co złe…Zakochani w pokusach…Dający miłość o jakiej każdy marzy. Rujnujący się, upadający…Nie chcemy wiedzieć czym jest rzeczywistość, ponieważ ona nas przeraża. Dlatego kreujemy swój świat, pełen fantazji, marzeń i choć on nie jest prawdziwy, daje nam pewien sposób na życie. Jest jak wskazówka, by uniknąć dna, na które cały czas spadamy. Mamy motywacje by się wznieść, choć upadamy. Tkwimy w tym, jak na karuzeli, jak na huśtawce. Dlaczego mielibyśmy wyzdrowieć? Skoro przeżywamy chwile, tak piękne choć ulotne. Na tym polega nasze życie, nasz świat. Rzeczywistość nas przeraża. Ale…ale pragniemy wolności…

Bohaterze dzisiaj tańczymy….

200_s

Ten wpis został opublikowany w kategorii Taniec miłości i nienawiści i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Dlaczego kreujemy swój świat?

  1. ~szamanka pisze:

    Zapewne słyszałaś tą opinię,że tylko Wariaci są coś warci :D Także tej wersji się trzymajmy ;)

  2. Wracam i… czytam… ;) Czy czasami nie wydaje Ci się czasem, że taka relacja jest lekko toksyczna? :) Nie mówię tu oczywiście z której strony… czy jego, czy też Twojej :) Po drugiej stronie lustra jednak mamy coś, czego nie da nam żadna normalna relacja… Te zawirowane, nie do końca normalne mają to do siebie, że same w sobie są napędem do życia, dają napięcie, ból, strach i lęk, ale przeżywanie tych pięknych chwil jest tym bardziej piękniejsze, że poznaliśmy tę drugą stronę… Byłam kiedyś w czymś takim, ocierałam się o to codziennie, mając koleżankę z podobnymi zawirowaniami… Napęd, a jednocześnie winda puszczona w dół…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>