Miłość jest, jak kwiat róży

Czasem zastanawiam się, na czym polega miłość? Ta prawdziwa, piękna ma w sobie tyle kolców. Trzymając jej łodygę, czujemy ból. Te kolce potrafią wbić się w nasze dłonie, a my tę „różę miłości” nadal trzymamy i nie chcemy puścić. Cierpimy, ale kochamy i kochać chcemy. Chociaż kolce ranią, zadają ból, krwawimy, jesteśmy w stanie to znieść. Mamy nadzieję, że wszystko się ułoży i ta miłość rozkwitnie, jak najpiękniejszy kwiat róży na świecie. A płatki będą syte czerwienią, dzięki naszym uczuciom do drugiej osoby.

4507400-man-squeezing-rose-thorns-and-bleeding-low-key

Porywisty wiatr, groźna burza, nie są w stanie nas przestraszyć, by puścić z rąk różę, którą tak bardzo kochamy i pielęgnujemy. Jednak, gdy pod wpływem naszej miłości, płatki róży zaczynają rozkwitać, następuje susza. Brakuje wody – drugiej osoby. Co wobec tego? Zamiast tej cudownej cieczy, podlewamy różę naszą własną krwią. Zaczynamy mieć nadzieję, że pojawi się deszcz, na który tak bardzo tęsknie czekamy. Ale co zrobić, gdy ten deszcz nie pojawia się, a krew zaczyna z nas uchodzić, coraz bardziej i bardziej? Czy dla tej miłości oddamy wszystko? Oddamy nasze życie? Czy oddasz swoją krew dla tej róży, by mogła rozkwitnąć, dojrzeć a następnie zwiędnąć? Czy jest warto poświęcać się dla tej miłości?

Wyobraź sobie…Trzymasz tę różę i krwawisz…Czekasz i czekasz, czekasz na ten nienadchodzący deszcz, a Ty jesteś coraz bardziej słabszy, bo wychodzi z Ciebie to, co daje Tobie żyć. Czy oddasz coś, co pozwala Tobie żyć dla czegoś, co za niedługo zwiędnie? Gdyby tylko ta woda pomogła pielęgnować te kwiaty…Mogłyby wyrosnąć takie piękne i bogate. Mogłyby przetrwać o wiele, wiele dłużej…Gdyby… Gdyby była woda…

beataa68_f33709635323d30331bcee3cae85c7c0

I tak właśnie postrzegam miłość do Bohatera. Zastanawiam się, czy było warto oddać tyle swojej krwi? Nasza róża więdnie Bohaterze. Zostawiłam ją i poszłam szukać szczęścia, swojego miejsca. Dzisiaj Cię nie ma. Stajesz się kolejnym wspomnieniem. W środku jestem rozbita, ale zaczynam się powoli zbierać. Już Cię nie szukam, nie potrzebuję. Chciałeś mnie mieć ostatnio, ale odmówiłam. I choć cholernie mi jest szkoda, nie mogę pozwolić sobie na pielęgnowanie czegoś, co wysysa ze mnie życie. Pewnie nie jestem jedyną osobą na ziemi, która zawiodła się na kimś, kogo tak szaleńczo się kochało i burzyło wszystko co istniało. Byłam szaleńczo w Tobie zakochana. Stałam się wariatką, zgłupiałam. Tak bardzo mnie zniszczyłeś. Manipulowałeś mną a ja ślepa, dałam się wciągnąć w Twoją grę Jokerze. Potrzebowałeś mnie tylko wtedy, kiedy byłam Ci potrzebna. Byłam Twoim łatwym pionkiem. Ale teraz wszystko się zmienia Panie J. Czas naszego spotkania jest coraz bliżej i bliżej i nie ma innej opcji, by nie mogło do tego dojść. Ale ja zdrowieję. Uwolnię się od Ciebie. Bardziej mnie zniszczyć nie możesz. Ta miłość była zbyt ogromna, bym mogła ją unieść na barkach i choć próbowałam pielęgnować swoją różę, zaczęła dostrzegać jej ubogie liście. Brakowało jej wody. Teraz wszystko się zmienia. Poczułam, że jestem w stanie uczucie przerzucić na Opiekuna. Coś się poruszyło, widzę nadzieję. Moja miłość do Ciebie więdnie. Gaszę wszystkie światła, które zapaliłeś. Jesteśmy toksyczni. Nie chcę być trująca.

Joker_Harley_002-2639

Czy możecie mi powiedzieć, na czym polega prawdziwa miłość? Czy byliście lub jesteście w stanie poświęcić się dla miłości, którą podlewaliście lub podlewacie własną krwią?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Miłość, nienawiść i bohater i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Miłość jest, jak kwiat róży

  1. ~szamanka pisze:

    A czy to nie jest tak,że zwłaszcza w związkach z długim stażem to jedna ze stron podlewa związek własną krwią?Zadałaś bardzo trudne pytanie odnośnie miłości – ale zgadzam się ze słowami piosenki Happysad – kiedy jedno spada w dół,drugie ciągnie je ku górze…

    • Mara pisze:

      Hmmm… w moim związku to Opiekun podlewał miłość własną krwią, natomiast ja wobec Bohatera, podlewałam swoją własną.. Dobrze, że się nie wykrwawiłam :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>