Borderline, borderline…

Ile jeszcze będę się oszukiwać? Świat stanął w płomieniach, a teraz tkwię w jego popiele. Ciemno, ciemno, ciemno…

Ilu jeszcze ludzi mi powie, że czas zagoi rany i będzie dobrze? Jaka szkoda, że nikt z nich nie znajduje się na moim miejscu. Nic nie będzie takie dobre, takie piękne i bez grzechu. Bo ja zataczam kolejny raz swój krąg i boję się jutra. Popadam w niebezpieczny las doznań, byle by… Nawet nie wiem po co?

I to jest tak zmienne, tak szybkie i nieodwracalne. Nie ma przycisku STOP. On w moim świecie nie istnieje. Nic nie będzie takie piękne i bez grzechu. Czuję pustkę, rozpacz i chce mi się płakać. Czuję się tak cholernie samotna, mimo, że otaczali mnie ludzie.

Pustka, pustka, pustka…

Tęsknota za tym dziwnym światem, za przeszłością. Jedni wygrywają, drudzy przegrywają. Kręcimy się na karuzeli. I nie można powiedzieć „Będzie dobrze, zobaczysz. Ja kiedyś też przez to przechodziłam” – bzdury. Wierzę w szczęśliwe powodzenia i życzenia, które póki, co się nie spełnią. Dziękuję Wam za nie! Wiele mi dają, naprawdę. Wierzę, jak małe dziecko w swoje dziecięce marzenia. Lubię, gdy mnie okłamujesz. Rzeczywistość, jest taka przerażająca. Nigdy nie zrozumiesz, nigdy nie będziesz na tej huśtawce. W tej ciemności nie ma możliwości na źródło światła, a jeśli to na pewno nie w bliskiej przyszłości. Bieli już nie ma. Została sama ciemność. Wielki come back.

harley-quinn-is-all-alone

Gdybyś tylko wiedział, że nadal trzymam Cię w pamięci. Oszukuję samą siebie. Nie robię sobie żadnych nadziei w naszą przyszłość, ponieważ już wybrałam…Nie mogę zawieść bliskich po raz kolejny. Ale uwierz, nadal upadam w dół. Nie pociągnę Cię za sobą. Jesteśmy tylko cieniami, niczym więcej. Gdybyś tylko wiedział, jaką czuję rozpacz. Jakie ja mam poczucie straty. Wszystko zmienia się ponownie, tak szybko jak kalejdoskop. Wyobraź sobie milion myśli, gnębiących Cię myśli… Uciekasz, chcesz się skupić na czymś przyjemnym, ale się nie da. Wyobraź sobie, że siedzisz i ktoś zakłada Ci na głowę worek. Dusisz się…brakuje Ci tlenu… I zaraz siedzisz, beznamiętnie patrząc przed siebie. Jesteś przegrany. W tym momencie nie zastanawiasz się nad niczym. Nie wiesz co Cię ogarnie za minutę. Ale na pewno nie będzie to, radość. To Ci mogę obiecać.

Widzę anioły 
Zaprowadzę je ku twym drzwiom,
Nie ma już ucieczki,
Litości już dość,
Nie mam wyrzutów sumienia, bo wciąż pamiętam
Ten uśmiech, gdy mnie rozdarłeś.

Zabrałeś mi serce
Zwodziłeś od samego początku
Pokazywałeś mi sny
Ja chciałam by spełniły się
Złamałeś obietnice i uświadomiłeś mi,
Że to wszystko było po prostu kłamstwem.
Tak mogło być wiecznie,
Doszliśmy do końca*

*Within Temptation – Angels 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Boże dopomóż i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na „Borderline, borderline…

  1. ~szamanka pisze:

    Słowa potrafią dobić totalnie,więc nie napiszę nic.Ale pamiętaj że jestem z Tobą każdego dnia i Ci kibicuję bardzo mocno ;*

    • Mara pisze:

      Wiem, wiem moja wierna czytelniczko. Cenię Twoje słowa i jestem Ci bardzo za nie wdzięczna. Twoje komentarze, są dla mnie bardzo cenne. Są płomykiem, niczym znicz w mojej ciemności. Dziękuję i pozdrawiam

      • ~szamanka pisze:

        Aż mi się łza w oku zakręciła…Maro,a co ja mogę więcj?Jestem i będę.Ale proszę Cię o jedno – walcz o siebie!Wiem,że Ci ciężko ale wiem również,że jestś silna.I pamiętaj – nie jesteś sama…
        Ja również dziękuję,że dzielisz się z nami swoim życiem i emocjami.Mogę się tu odnaleźć,bo tu jest prawda o życiu.I jeszcze u Schizofrenika.No ale już to mówiłam,że tylko Wariaci są coś warci ;) Pozdrawaim ciepło ;*

  2. theresa pisze:

    Czytam i czytam twoje wpisy i odnoszę wrażenie, że mamy wiele wspólnego. Jakbym w jakimś stopniu czytała coś swojego. Wszystkie uczucia, które opisujesz czuję tak samo mocno. Słów otuchy też Ci nie napiszę. Bo nawet jeśli będzie dobrze, znowu przyjdzie fala wspomnień która chcąc nie chcąc pociągnie Cię znowu w dół. Może po prostu żyj? Oddychaj, bądź dla swojego dziecka i nie daj się. Nie dajmy się obydwie.

    • Mara pisze:

      Staram się, jak tylko mogę. Ale jak sama wiesz, nie jest łatwo. Rzeczywistość mnie przeraża, a ja nadal nie chcę dorosnąć. Dziękuję za wizytę na moim blogu. Trzymaj się i również się nie daj!
      Pozdrawiam

      • Mercedes pisze:

        no to skoro nie chcesz dorosnąć to skazujesz się na dalsze cierpienie… nie chcesz nic zmieniać . Wolisz poddawać się takim stanom i użalać się nad sobą … no cóż Twoje życie i Twoje wybory. Przykro , że nawet dziecko nie jest wystarczającym powodem do wyjścia z tego „zaklętego kręgu”…

        Mimo wszystko trzymam kciuki i wierzę , że to się zmieni … życie ma swoje sposoby by nami potrząsnąć :) Pozdrawiam

        • ~szamanka pisze:

          Pozwolę sobie zabrać głos…Mara pisze,że rzeczywistość Ją przeraża i że nie chce dorosnąć…Jak myślisz dlaczego?Bo to co dla Niej znane,nawet jeśli to nie jest dobre jest jak bezpieczna przystań…A BPD to choroba.A to co napisałaś o dziecku,to cios poniżej pasa…Pisząc to chyba nie masz pojęcia z czym się Mara zmaga…To nie jest kwestia chęci…Mało tego – nie jesteś podlotkiem więc powinnaś wiedzieć,że wyjście z każdej choroby czy tez uzależnienia opiera się na tym,że chcę to zrobić dla siebie a nie dla kogoś…Inaczej to nic nie da…

          • Mercedes pisze:

            wydajesz się dobrze znać Marę i musicie być bardzo zaprzyjaźnione skoro możesz w jej imieniu na jej blogu rugać mnie jak „burą sukę „… :) , ale ja się nie gniewam . Nie znam Mary , ale niczym nie chciałam jej urazić . Po to są komentarze by każdy mógł wyrazić swój punkt widzenia … i czasem dobrze jest popatrzeć na problem oczami wielu osób by lepiej zobaczyć go swoimi :) Pozdrawiam ;)

          • ~szamanka pisze:

            Poczułaś się zrugana jak bura suka?Hmmmm ciekawe dlaczego?No chyba,że nie wiesz co to oznacza …I nie wypowiedziałam się w imieniu Mary,tylko swoim.A mogłam to zrobić anonimowo i sobie ulżyć.Właśnie – „po to są komentarze,żeby każdy mógł wyrazić swój punkt widzenia”.Zrobiłaś to Ty i ja również to zrobiłam i to czy się przyjaźnię z Marą czy nie ,nie ma nic do rzeczy.To kwestia wiedzy i empatii,ale to oczywiście mój punkt widzenia.Nie znoszę ignorancji…

  3. ~szamanka pisze:

    https://www.youtube.com/watch?v=b-I2s5zRbHg Ze specjalną dedykacją dla Ciebie Maro ;)

  4. Miałam taki czas… Nie da się na niczym skupić, bo ciągle skupiamy się na problemach. Wydaje się, że gdybyśmy nie skupiali się na problemach, to coś stracimy, nie rozwiążemy zagadki. Taką jazdę można sobie zrobić samemu, takie boleści. Ale jeśli można to zrobić, można też to odkręcić, pytanie tylko jak? A na to pytanie odpowiedź znasz tylko TY i nikt więcej. Musisz znaleźć coś, co Ci pomaga, co utwierdza w przekonaniu, że wybrałaś dobrze, że nie ma do czego wracać, że jesteś wartością… Bo jesteś! :)

  5. ~Schizofrenik pisze:

    Piszesz bardzo mądrze. Twoje teksty są ciekawe. Nieraz pokazują jakie jest prawdziwe życie, jak i przeszkody napotykane w tym życiu. Życzę Ci żebyś się często uśmiechała i nie poddawała. Musisz być silna. Ściskam ciepło i bardzo serdecznie.

  6. jeometra pisze:

    Właściwie nie mam nic do dodania poza słowami otuchy.
    I może jeszcze tylko link : http://psychiatria.mp.pl/zaburzenia_osobowosci/74280,osobowosc-borderline-informacje-ogolne
    Twoja opowieść jest tak szczera i bardzo inspirująca.
    Wiesz Maro nie zazdroszczę innym pozycji czy zdolności, ale czasami zazdroszczę
    ludziom prostoty ducha. To daje im zdrowe życie.
    Chociaż z drugiej strony nasze życie jest pełniejsze przecież.
    Mnie pomaga też myśl, że wszystko jest po coś.
    Poza tym jak dowodzi cytat z Harisa my po prostu zrzuciliśmy maskę, a raczej nasza osobowość to uczyniła bez naszej zgody:-)
    Cóż taka karma.
    Pozdrawiam ciepło

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>