Zwątpienie

Zaczynam tracić nadzieję na wspaniały happy end. Nie wiem czy kiedykolwiek będzie możliwe spełnić marzenia, dotyczące miłości o ile taka istnieje? Znowu się zatracam. Chcę być pijana wszystkim co niebezpieczne i złe. Mam ochotę na szybką jazdę, na huśtanie się na linie wysoko nad ziemią. Chcę tańczyć wśród świateł, widzieć przez mgłę, chcę być ogłuszona muzyką. Chcę być ekstazą, chcę by mi ulżyło ponieważ mam spad i nie potrafię już dźwigać tego ciężaru, ale wiem, że innej drogi nie ma. Jesteśmy stworzeni do cierpienia, tortur, bólu bo tylko z tego możemy być na chwilę szczęśliwi. A szczęście to, choć trwa chwilę daje nam wiele bardzo wiele. Daje nam coś, co jest maksymalnie napełnione najpotężniejszym doznaniem. I być może to szklana kula, która po raz kolejny upadnie, rozbijając się na cząsteczki, jednak warto. Warto śnić w świecie tej fantazji, warto odrzucić rzeczywistość, która jest szara, przerażająca. Tak jest lepiej, lżej. Nie czuć zagubienia, liczy się tylko wyobraźnia, dająca nam lekarstwo na przeżycie kolejnych dni. Jesteśmy nieobecni w realności, choć w niej się poruszamy.

Mam dosyć, naprawdę mam dosyć. Chcę zabawy, która pozwoli mi upić się i na chwilę zapomnieć. Chcę tańczyć, bawić się z przyjaciółmi. Chcę by oni mi pomogli, ponieważ ja jestem tak zrozpaczona niespełnioną miłością. I choć mówisz mi, że mnie kochasz, te słowa przechodzą przeze mnie jak duch, nic we mnie nie pozostawiają. W duchy trudno uwierzyć, Kochanie. Jestem w Twych słowach nieobecna. Miewam paranoje. Ale będę żyła nadzieją, póki ona nie pozbędzie się wszystkich płatków róż. Może zdążę dobiec na ostatni pociąg…Może zdążę.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Chcę... i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Zwątpienie

  1. ~Anonimowy pisze:

    Też mam propozycje skoku z kimś na bungee! Z jednej strony bym chciał (adrenalina i te sprawy), ale mam lekki lęk wysokości. Życzę Ci powodzenia!

    Pozdrawiam Pani Maro,
    Anonimowy. ;)

  2. ~szamanka pisze:

    Nie wiem czy to ten listopad czy to po prostu życie ale tez mam spadek formy…Zakopałabym się pod kołdrą i nie wychodziła do wiosny.A żyć trzeba…
    Kawałek jak zwykle trafiony ;)

  3. ~Mark pisze:

    Hej :) Nie jest wielką sztuką być pesymistą widząc to gówno, jakie rozciąga się bezmiernie wokół, znając podłość i głupotę ludzką i smród dolnej bielizny świata. Być optymistą, dostrzegając to wszystko aż do końca i nie mydląc sobie oczu niczym, być optymistą wbrew wszystkiemu, wyzywać do codziennej walki złe doświadczenie – jest naprawdę wielkim trudem. Rozumiem Cię bardzo dobrze, serio :) Pozdrawiam z innej witryny blogowej : mark.ownlog.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>