Postanowienie

Postanowiłam być obojętną na wszystko. Być może teraz tak chcę a jutro będzie zupełnie inaczej? Jednak czy warto ranić się samej? Nie sądzę. Po raz kolejny wszystko upada, a ja nie mam już sił, by ponownie to podnosić. Chyba przyszedł już ten czas, by dać sobie spokój. Pisząc to, pojawiło się uczucie nadziei, które próbuje wzrastać – gaszę je. Nie mogę dłużej się oszukiwać, wariowałam ostatnim czasem. Nie jest mi pisane spełnienie marzeń, muszę pogodzić się z tym. Nie można kogoś przywłaszczyć do siebie i trzymać, jak kulę u stóp. Nie można nikogo więzić ani przy sobie, ani w myślach, ani w snach. Opuszczam swoją fantazję. Trzeba otworzyć oczy na rzeczywistość i ruszać dalej. Jest to naprawdę przykre, ale cóż mi innego pozostało? „Nic na siłę” – teraz dopiero zaczynam rozumieć cały ten sens.

W ostatnich dniach chciałam wpaść w wir imprezowania, by zapomnieć. Chciałam być pijana w rozpaczy i przeboleć swoje uczucia za pomocą alkoholu. Chciałam być inną, twardą, jednak zapomniałam o tym, że jestem krucha jak lód. Czuję się zrezygnowana, przegrana, bezsilna. Pozwalam Ci odejść Bohaterze, tym samym uwalniam się od Ciebie. Co ja sobie wyobrażałam…?

1

Ten wpis został opublikowany w kategorii Miłość, nienawiść i bohater i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Postanowienie

  1. Kala pisze:

    Czasem trzeba. Wziąć głęboki wdech i pozwolić temu wszystkiego odstąpić, jakkolwiek trudne by to nie było. Jakoś to się przecierpi, ale tak po prostu trzeba.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    • Mara pisze:

      Niestety na to nie ma innego wyjścia. Tak muszę zrobić. Dziękuję za komentarz.
      Zajrzę do Ciebie w najbliższym czasie, na pewno!
      Pozdrawiam serdecznie,
      Mara

  2. ~Anonimowy pisze:

    Nie poddawaj się!! Nie rezygnuj!! Walcz!!!
    Nie wmawiaj sobie, że pora na obojętność, bo oboje wiemy, że tak nie będzie. Nie można użyć obojętności. Przede wszystkim jeśli chodzi o takie sprawy. Kołderka obojętności może to przysłonić tylko na chwilę. To tylko iluzja. Kamuflaż.

    Będziesz oszukiwała tak sama siebie?

  3. ~szamanka pisze:

    Dam Ci najgłupszą radę – musisz się odkochać,żeby zacząć żyć.

    • ~Anonimowy pisze:

      Nie ma czegoś takiego jak odkochanie się. Jeśli uważasz, że się odkochałaś to znaczy, że to nie była miłość. :)

      • ~szamanka pisze:

        Czyli jeśli kogoś przestaję kochać po 20 latach związku ,to też oznacza że nie kochałam?
        Napisałam,że to najgłupsza rada ;)

        • Mara pisze:

          Moi drodzy, dziękuję za Wasze rady :) Doceniam. Jednak dzisiaj zdarzyło się coś, co zapoczątkowało nowy etap w moim życiu, nawet jeśli go nie chciałam zacząć. O tym jest dzisiejszy wpis…
          Pozdrawiam Was serdecznie,
          Mara

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>