Pierwsza zasada

Postanowiłam coś w swoim życiu zmienić. Nie mogę w nieskończoność siedzieć bezczynnie i płakać nad swoim losem. Pora wziąć się w garść. Przecież nie mam w sobie wyuczonej bezradności. Chcę stworzyć swoje zasady, które pomogą mi iść dalej. Na początek zasada pierwsza… Zająć się sobą. Nie mogę ciągle myśleć o innych, szczególnie o Bohaterze. Muszę wreszcie robić to, co jest dla mnie najważniejsze. To ja chcę być szczęśliwa. Nie mogę pozwolić sobie na całkowite poświęcanie czasu dla kogoś. Wczoraj przeczytałam interesujący wpis na pewnym blogu… Stał się dla mnie inspiracją i chyba trochę otworzył mi oczy. Nie wszystko co chcemy jest nam pisane. To już moment, kiedy muszę zacząć się koniecznie realizować – dla siebie. Mogę wiele stracić, jeśli nie będę zajmować się sobą. Nie chcę obudzić się za parę lat i dojść do wniosku, jak wiele, wiele straciłam przez ten długi czas. Nic na siłę, żadnej miłości, żadnych łez. Teraz liczę się tylko ja. Mam nadzieję, że dam radę :)

5c9ce871032bd42359477c15120246b5

Ten wpis został opublikowany w kategorii Chcę... i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Pierwsza zasada

  1. ~szamanka pisze:

    No ba!oczywiście że dasz radę!Dlaczego miałabyś nie dać?A ja będę Ciebie „pilnować” ;)
    Nie wszystko co chcemy,jest nam pisane.No piękne zdanie :) Trzeba wdrożyć w życie i będzie łatwiej.
    Pozdrawiam i ściskam serdecznie:)

  2. ~Anonimowy pisze:

    Gdyby wszystko było tak jak chcemy, gdybyśmy mieli wszystko co chcemy – to życie byłoby nudne i przewidywalne. Czy tego chcemy czy nie to tak jest i już! :)

    Mogę Ci życzyć jedynie wytrwałości na nowej ścieżce, na którą Cię skierowało życie i trzymać kciuki żeby jak najwięcej się udawało :) .

  3. Kala pisze:

    I to jest zdrowe podejście, które zawsze będę szanować w silnych kobietach. Czas pomyśleć o sobie i głównie o sobie – porządna dawka egoizmu jest czasem po prostu zbawienna. Nic na siłę, ale warto wypracowywać to, co chce się osiągnąć. Pamiętaj, że gdy nie ma się celów, nie ma do czego dążyć, dlatego życzę Ci jak najwięcej celów – wtedy zawsze jest prawdopodobieństwo, że jakiś zostanie osiągnięty!

  4. theresa pisze:

    Jeżeli to był mój blog to jestem z siebie dumna. Do Twojego też dzisiaj wróciłam po dłuższej przerwie i widzę, że czujemy i przechodzimy przez to samo. Zadziwiające jest to, że w takim małym świecie znajdą się dwie osoby (a może nawet i więcej) które czują to samo i tak samo kierują się emocjami. Myślenie o sobie to bardzo dobra zasada, sama staram się jej trzymać i póki co dobrze mi idzie. Ale brak miłości czasem mnie pochłania bez reszty. Trzymam za Ciebie kciuki i trzymaj się tej zasady jak rzep psiego ogona, bo fakt że w ogóle ją wymyśliłaś to bardzo duży krok.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>