Nie zapominaj

Przez ostatnie dwa wieczory Bohater sam PIERWSZY się do mnie odezwał. Naprawdę zdziwiło mnie to, byłam zaskoczona. Nie ukrywam, że zrobiło mi się miło i cieszyłam się. Oczywiście przypominałam sobie o swoich zasadach i podczas naszej rozmowy byłam ostrożna. Wydawałoby się, że jestem kimś ważnym dla niego. Flirtował, prawił komplementy, poprawił mi nastrój. On ma na mnie wielki wpływ. Uwierzcie…cieszyłam się, jak dziecko. Ale w głowie nadal mam swoją zasadę i to, że nic z tego nie wyjdzie. Nie chcę robić sobie kolejnych nadziei na naszą wspólną przyszłość. Czerp radość z tego, ale nie zapominaj o całym Bożym świecie, pamiętaj!  A może miał dobry humor i napisał? A może poczuł się naprawdę samotny i dobrze wiedział, że jestem najbardziej oddaną mu osobą, która poświęci dla niego, cały swój czas? Nie wiem… Nie będę tego analizować. Dzisiaj jest dzisiaj, wczoraj było wczoraj. Cieszę się, że jestem w stanie zapanować nad sobą. Nie wiem czy dzisiaj wieczorem Bohater znowu się odezwie? Rano napisał i pisaliśmy do południa. Mam cichą nadzieje, że zrobi to… Na szczęście ta nadzieja jest mała. Napisze będzie mi miło, nie zrobi tego? No cóż…Trudno :)

Sane_harleen

Ten wpis został opublikowany w kategorii Taniec miłości i nienawiści i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Nie zapominaj

  1. ~Anonimowy pisze:

    Piszecie jako koledzy?? Czy w jakim sensie?
    A ja i tak za Was trzymam kciuki, cholera! Niech chociaż jeden związek się uda ;)

    Pozdrawiam!

    • Mara pisze:

      Studiujemy razem i po tym wszystkim co było… nadal się przyjaźnimy. Mogę śmiało napisać, że bez siebie źle z sobą również. Jednak ja coś czuję, że on odzywa się do mnie z racji wspólnego studiowania, a po skończeniu studiów w czerwcu, zerwie kontakt. Nie chcę martwić się na zapas, nie chcę też tworzyć ewentualnych scenariuszy, ale czuję to w środku i mam cholerną pewność, że nigdy nie będziemy razem. To już tylko kwestia czasu…

      Zrozumieć faceta…Szczerze? Ja sama nie wiem, jakie są jego intencje? Ale chyba raczej te, które wyżej napisałam.

      Jest to przykre

      • ~Anonimowy pisze:

        Zrozumieć kobiety też się nie da. Wiesz jakie jest jedyne wyjście, żeby się nawzajem zrozumieć?
        Szczera rozmowa. Tylko i wyłącznie.

        • Mara pisze:

          Chciałabym z nim porozmawiać, ale on od rozmów ucieka..Nie mam żadnej możliwości, by go złapać i pogadać, zawsze jest coś lub umiejętnie mnie zbywa. Zresztą to już nie jest tego warte..Cóż..

  2. ~szamanka pisze:

    Twoja pierwsza zasada powinna brzmieć – nie odzywam się do Bohatera.

    https://www.youtube.com/watch?v=r7rF2EZ0A_0&list=RDyLuOzNeHw5I&index=2

    Dzisiaj mi smutno…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>