Sztorm

Wichry przeszły przez ocean. Sztorm zatopił bezpieczny okręt. Burza szalała w naszym domu, ciemność przysłoniła najmniejszą poświatę. Krzyk groma lecących noży, wbił się w serce. Nastąpił kres. Im bardziej biegły starania, tym bardziej pojawiała się niechęć. Nie trzymaj słowika w złotej klatce. Pozwól mu być wolnym, pozwól mu śpiewać i latać.

Gdy wzniosła się fala, nastąpiły pierwszy błysk i trzask. Błyskawice zaczęły tańczyć, topiła się miłość. Woda zamieniała ją w nienawiść, tak bardzo, tak szybko. Uczucia dawno wyparowały, lecz krople nie spadły znów. Przeprosiny za ulotną miłość, słowa gniewem wypełnione – na nic. Ten okręt to już wrak. Zatopiony przez sztorm, zatopiony przez sztorm.

Przepraszam Cię za czarne kruki, gdyż spodziewałeś się pięknych białych mew. Ostatnia szalupa roztrzaskała się o skały. Nie dam Ci siebie, więc nie dawaj nic mnie. Nie da się przywrócić życia tym co umarli. Pijemy truciznę zbyt długo, mając antidotum dla jednego. Wypij go, przynajmniej tyle mogę Ci dać.

Kołyszą mnie dziś fale, kołyszą mnie dziś fale. Sztorm wyrywający się z ciała, porywa wszystko co napotka. Niszczy każdy cel, niszczy wszystko – Ty to wiesz. Więc wypij antidotum i ratuj się od słów oceanu gniewu. Nie jesteś w stanie zapanować nad chaosem. Nie jesteś w stanie pojąć zaburzonego umysłu. Nie jesteś w stanie odkryć tajemnic bez światła wśród ciemności, jeśli go nie szukasz.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Czas na pożegnanie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>