Nic się nie stało

Zmieszałam wszystkie złe smutki, słone łzy, wspomnienia tak piękne jak baśniowa kraina. Muszę to wypalić, musi to wszystko spłonąć. To nie ten czas, by znów dławić się z bólu. To nie ten czas, by znów poddawać się torturom Twych czynów, Twych słów. Och jaka szkoda, że pomyłka nam się trafiła. I choć nie do końca sobie, nam wierzyłam – zaufałam. To zaufanie okazało się ostrzem przebijającym me serce. Pytam się, dlaczego ciągle to sobie robię? Ile potrzeba nauk, rozczarowań by dobić do bezpiecznej przystani? Zastanawiam się nad swoim losem, zastanawiam się nad życiem. Cenię jego wartość, choć powoli czuję obojętność.

8518359573c6575c181a125ba941cf41

Teraz gdy śpisz, ja wymazuje o Tobie piękne wspomnienia. Spalam wszystko, spalam wszystko, wszystko. Mam dość tego cierpienia! Powiedziałam Ci, że nic się nie stało, że jest dobrze. No bo co innego mogłam zrobić? Nakrzyczeć Ci w twarz? Krzyczę w środku z rozpaczy, ze złości na samą siebie. Zastanawiam się ciągle, dlaczego?

Wiem, że wkrótce odejdziemy. I na samą myśl upadam. Muszę się pogodzić z tym faktem. Tyle razy byłam zostawiana od dziecka, dlaczego nie miałabym zostać opuszczona i tym razem? I zawsze, tak samo to boli. Dalej zostawcie mnie wszyscy, przecież chłonę wszystkie emocje i uczucia. Palę się w środku i zastygam. Przejmę wszystkie krzywdy, słowa pełne bólu, a następnie powtórzę: Nic się nie stało…

Nic, choć cały mój świat ponownie się pali… Zapamiętaj to, że nic się nie stało…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Boże dopomóż i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>