Wiosno, nie odchodź! Idę do Ciebie!

Aby iść do przodu, muszę myśleć pozytywnie. Nikt mnie nie uratuję. Muszę sama to zrobić. Przez ostatnią noc wypłakałam się. Oczyściłam swoją duszę. Zrezygnowałam z porannych czułych wiadomości do Czarnoksiężnika. Zrezygnowałam też z niego. Całe szczęście, nasza relacje nie rozwinęła się tak jak w przypadku Bohater-Mara. Uczę się na własnych błędach. Coś czuję, że Czarnoksiężnik był sprawdzianem po Bohaterze. Trochę wpadłam w stan fantazji, myśli o drugiej osobie. Od grudnia moje relacje z Czarnoksiężnikiem z każdym dniem rozwijały się na dobre. Aż do czasu, gdy Poison Ivy zapytała czy ja bym coś z nim ,,chciała”, bo ona widzi, że on by coś chciał. Podobno z nim rozmawiała. W sobotę też
z nim kolega rozmawiał.

M: Przecież on nic nie chce!

K: (Kwaśna mina) Przecież z nim rozmawiałem

M: To on coś chce? Co Ci powiedział?!

Chciał odpowiedzieć, ale goście wychodzili. Musiał ich pożegnać. Kiwnął tylko głową. Temat zakończony.

Za oknem deszczowa pogoda. Zimno, pochmurnie i smutno. Ale ja postanowiłam wziąć się w garść. Czas włączyć muzykę, zrobić porządki. Do dzieła Maro, do dzieła! :)

P.S. Szamanko, zaglądasz tu?  

Ten wpis został opublikowany w kategorii Czas na podróż i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Wiosno, nie odchodź! Idę do Ciebie!

  1. ~Bluesowa pisze:

    Przypomina mi się teraz Twój komentarz na moim blogu, pisany jeszcze w tamtym roku, na grubo przez wakacjami, właściwie chyba wtedy, kiedy zaczynałaś pisać u siebie… „Czy chciałabym mieć relacje z dzieckiem?” To było w stosunku do M. Teraz sama zafascynowałaś się młodszym facetem, tak bywa… To nie wiek decyduje o tym, czy ktoś nam imponuje, czy czujemy chęć zbliżenia się do niego.
    Kiedy tak Ciebie czytam przypominają mi się historie, które zasłyszałam przebywając z Chomiczkową, w wielu też sama miałam „udział”. Kobieta zagubiona, poszukująca tego jedynego, wiecznie ładująca się w tarapaty. Czy to na swoje życzenie czy też na życzenie innych. Wybacz za te szczere słowa, mam nadzieję, że w żadnym stopniu Cię nie urażają… Po prostu, mówię co poczułam w momencie czytania Twojego wpisu dzisiejszego i wczorajszych. Tez wiele nocy przepłakałam, nie mogąc zrozumieć dlaczego ktoś zachowywał się tak, a nie inaczej. Ale tym ranię tylko siebie, nie musisz się wcale zagłębiać w to, dlaczego ktoś tak żyje, nie musisz wszystkich rozumieć, ważne, aby zrozumieć siebie. Rezygnacja z Czarnoksiężnika może być chwilowa, Twoje myśl mogły pokierować się tam z powodu złości na niego i żalu, zawiedzenia, bo nie zachowywał się on tak, jak Ty to sobie wyobrażałaś i snułaś wyobrażenia w swojej głowie. Też się czasem an tym łapie. W sumie… patrząc na swoje życie to dochodzę do wniosku, ze cały czas żyję i żyłam w świecie swego rodzaju fantazji. Czasem z tego świata coś przenika do rzeczywistości, czasem niestety nie. Tak jak w przypadku łapacza. Czasem pojawiała się w mojej głowie myśl „Ach, jak fantastyczni by było jeździć po świecie, uczestniczyć w tych wszystkich wydarzeniach”. Może kiedyś to się spełni, ale nie jest zależne tylko ode mnie. Gdyby bowiem mnie odepchnięto fantazja by upadła i poczułabym się źle. Fantazja i wyobrażenia o czymś lub kimś nie zrealizowane w świecie rzeczywistym potrafią bardzo ranić. To taki specyficzny rodzaj bólu… Nie zadawaj go sobie, tylko… czy my potrafimy żyć w realistycznym świecie?
    Trzymaj się cieplutko w ten chłodny, deszczowy dzień.:)

    • Mara pisze:

      Rezygnacja z Czarnoksiężnika nie może być chwilowa. Tym razem muszę kierować się rozumem. Wystarczy mi tych sztyletów w serce.
      Również trzymaj się cieplutko ;*
      Widzę, że u Ciebie blog zahasłowany ;)

  2. ~szamanka pisze:

    Oczywiście,że zaglądam.Ale w sumie nie wiem co Ci napisać,bo ja piszę prawdę i jeszcze się obrazisz jak Anonimowy,a na Tobie mi zależy :)

    • ~Anonimowy pisze:

      Ja się nie obraziłem. Już Ci o tym pisałem :) .
      Dlaczego z niego zrezygnowałaś skoro mu coś ten i Ty coś ten? :o

      • ~szamanka pisze:

        Aha…to przypadkiem zapomniałeś posłać @ z hasłem.Daj spokój.Było minęło.A ja wiem że prawda boli.

        • ~Anonimowy pisze:

          Ależ mówię prawdę szamanko :) .
          Gdybyś miała rację to bym się pewnie obraził w jakimś tam sensie, ale znasz mnie tylko po wpisach, więc (tych pisanych pod wpływem emocji też).
          Ej… Do tych co miałem emaile to powysyłałem. Do niektórych faktycznie zapomniałem. Hasło zmieniłem nie ze względu na Ciebie czy na Naturalną :) .

          • ~szamanka pisze:

            Anonimowy…pierwsze hasło dostałam.Zresztą nieważne,nie będziemy u Mary prywaty uprawiać.

      • Mara pisze:

        Bohater też coś ten, a później klapa… Ten też coś ten i nagle klapa… Nie chcę wchodzić w tę samą sytuację ponownie. Ja tego nie rozumiem… Jak można wypytywać się po znajomych czy mam faceta, tańczyć, pisać codziennie, całować się a później… wiesz jednak kolega, koleżanka ale ja nie żałuję i można to powtórzyć… Ręce opadają…
        Ja to mam pecha, ale trudno. Może jeszcze nie ten czas, ale przyznam, że mam mega blokadę do facetów. Muszę odpocząć, zająć się swoim życiem.

    • Mara pisze:

      Hahaha :D rozbawiłaś mnie :D Zawsze pisz prawdę ;) Cenię sobie szczerość :)
      Fajnie, że się odezwałaś :D

  3. Mara pisze:

    Hehe uwielbiam Was ;) Jesteście niesamowici :D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>