Samotność

Jeszcze nigdy nie czułam się tak bardzo samotna. Przeraża mnie to. Przed sobą widzę długą drogę, którą otaczają brązowe kolory. Samotną drogę. Drogę prowadzącą donikąd. Jakiż okrutny jest ten świat. Wszystko spala się dookoła. Niedługo znowu będę chodzić w popiele….Samotnie…

Nic mnie nie cieszy, nic nie sprawia mi radości, nic mi nie smakuje, nic mi się nie chcę.

Gdybym tylko mogła ponownie się wzbić do góry. Kiedyś mogłam wszystko…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Boże dopomóż i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Samotność

  1. Blue Daenerys pisze:

    Nie jesteś sama…
    Też mi smutno…
    napisałam wiadomość…

  2. Domyślam się co chciałaś przekazać.
    Ja też mam takie dni, tygodnie, miesiące kiedy zaskakuje mnie głębokość mojej własnej samotności. Ta samotność cały czas tam siedzi tylko czasem daje o sobie jakoś głośniej znać.
    Wtedy mam ochotę chociaż na namiastkę miłości. Nie musi być prawdziwa. Może być miłość fast-food… O, taki fast-love. Bez wysiłku, a głód zaspokojony.
    http://www.borderlinemary.blogspot.com

Odpowiedz na „~Mary MargaretAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>